Bar Studio

Bar Studio

Ręki nie damy sobie uciąć, ale jesteśmy prawie pewni, że kiedy otwierał się BarStudio, młodsza siostra Chłodnej 25 (albo raczej jej reinkarnacja), to ojciec obydwu lokali Grzegorz Lewandowski zarzekał się, że teraz to już tylko wódka. I chyba nawet przez chwilę udało mu się zajeść głód kultury hummusem i gravlaksem. Na szczęście ta dieta szybko mu się znudziła – Studio w kilka miesięcy z kuchni przeniosło się do salonu. I od razu ruszyło z debatami, wernisażami, targami, koncertami i dyskotekami. W dobrym, starym chłodnym stylu. Różnica tylko taka, że w Studiu do kultury dostaje się dobre jedzenie, a nie tosty, więc głowa syta i brzuch cały. Podziwiamy Studio za determinację w organizowaniu rozmów poza mainstreamem, zazdrościmy mu przestrzeni, która choć nie wymiata akustycznie, to idealnie nadaje się na letnie koncertowe bifory i aftery, i co najważniejsze, kibicujemy wszystkim działaniom, w których kasa się nie zgadza.

Nominowany w kategorii Miejsce roku 2014