Plażowa

Plażowa

Już od kilku lat w sezonie wiosenno-letnim na brzegi Wisły tłumnie wylewają się uciekający od betonu warszawiacy. W tym roku miejscem, które najmocniej zaznaczyło się na nadwiślańskim imprezowym szlaku, była bez wątpienia Plażowa. Powstawanie pawilonu, w którym mieści się kawiarnia, z wypiekami na twarzy obserwowała cała Warszawa. Za plażowanie wzięli się znani warszawscy promotorzy i od początku mieli pod górkę. Każdy miał coś do powiedzenia (przeważnie krytycznego, bo przecież na kulturze, klubowym biznesie i architekturze znają się w tym mieście wszyscy), a że sprawa miała też kontekst polityczny (w końcu chodzi tu o słynny „kibel za pięć milionów”), poprzeczka już na starcie zawisła bardzo wysoko. Włodarze Plażowej za cel postawili sobie przedefiniowanie konceptu typowej nadwiślańskiej miejscówki. Poza piwem w plastiku i imprezami z didżejem zaproponowali też inne atrakcje. Do Plażowej chodziliśmy więc nie tylko na imprezy i koncerty, ale też na niezliczone spotkania, warsztaty i debaty. Było sportowo, miejsko, imprezowo, ale też trochę festiwalowo.

Nominowana w kategorii Miejsce roku 2014