Geszeft

 

Geszeft

Hipsterom na Śląsku jest trochę łatwiej. Tam wszystko pokryte jest stylową czarną sadzą, a dzieciaki „od bajtla” zamiast w piaskownicy bawią się na hałdzie węgla. Tak to przynajmniej wygląda na internetowych memach. W realu za to w sercu Katowic stanął Geszeft (co po śląsku oznacza tyle co szwindel), sklep, w którym czekają na was nie tylko czarne ubrania ze śląską metką. Koszulki z kopalnianymi szybami i czerwoną cegłą familoków, biżuteria wykorzystująca schemat architektoniczny starego dworca Katowice i książki, z których Hanysy i nie-Hanysy poznają „śląską godke”. Sklep, za powstaniem którego stoi Dominik Tokarski (jego Kato Bar gromadzi katowiczan przy czymś mocniejszym niż porcelana), to nie tylko „Śląsk na pokaz”. Niewielki multibrandowy Geszeft przede wszystkim jednoczy i promuje rodzime marki. Ich wspólne działania to rzecz godna naśladowania w każdym mieście. Cała Polska w cieniu Śląska.

Nominowany w kategorii Miejsce roku 2014