Bar Prasowy

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Może to i nadużycie, ale bar Prasowy to takie nasze warszawskie Westerplatte. Co prawda finał był inny, bo po licznych protestach i akcjach miejsce udało się uratować, ale symbolika pozostała. Prasowy to jeden z niewielu barów mlecznych, które pozostały w Śródmieściu. Obronić nie było go łatwo, bo wiadomo, że Marszałkowska to gorąca miejscówka. Prasowy jednak ocalał. Co prawda wystrój się zmienił, ale idea pozostała ta sama. Tanie obiady, polska kuchnia i kompot w szklankach. W menu leniwe, schabowy, ale też potrawy wegetariańskie i bezglutenowe. Prasowy dorasta z klientami. W środku przy wspólnym stole spotkamy hipsterów, starsze panie z menażkami, matki karmiące dzieci paróweczkami i ludzi sukcesu. Wszyscy zaczytani darmową gazetką „Głos Prasowy”, którą znajdziemy na każdej tacy. Prasowy to jednak nie tylko jedzenie. To też przedstawienia teatralne, dyskusje, promocje książek, giełdy płytowe, a nawet „koncerty do kotleta”. Nie rozleniwisz się tu przy leniwym.