B90 (Gdańsk)

klub B90
Ależ my, warszawiacy, zazdrościmy Gdańskowi takiego klubu! Byliśmy tam po raz pierwszy podczas festiwalu Soundrive (nominujemy w kategorii Impreza Roku), który jednocześnie był imprezą otwarcia tego przybytku. Jednak na wyróżnienie zasługuje nie tylko sam festiwal, ale i cały ambitny line-up, który do końca tego roku zabukował klub. Alternatywny i odważny, jak na obecne czasy i podejście managerów. Samo miejsce, ulokowane w jednym z fabrycznych budynków Stoczni Gdańskiej, przygotowano z największą pieczołowitością – dbałością o wygodę odwiedzających, dźwięk (bez wątpienia najlepszy w kraju), infrastrukturę (wyciszona druga sala, konstrukcja sceny) i klimat – jest fabrycznie, ale niesamowicie schludnie i gościnnie. Do tego kolejna rzadkość – sympatyczna, wyluzowana ochrona. Wszystko wpisuje się w najlepsze tradycje światowego, alternatywnego clubbingu ostatnich 30 lat. Brawa za odwagę, za inicjatywę i dobry gust. Trzymamy kciuki!