Trupa Trupa

trupa w synagodze 1, foto Jarosław Orłowski
Trupa Trupa nie jest częścią żadnego muzycznego prądu czy kreowanego przez muzyczną blogosferę trendu, ale tworzy swego rodzaju mikrokosmos. Na czele projektu stoi Grzegorz Kwiatkowski – trójmiejski poeta. Ta łatka jednak, na przekór obecnym tendencjom, nie stygmatyzuje, przeciwnie – Grzegorz jest motorem całego przedsięwzięcia. W tym roku zespół zwrócił uwagę samego szefa wytwórni Sub Pop – Jonathana Ponemana, którego zainteresowała tegoroczna płyta „++”. Trupę Trupę wyróżnia także brzmienie – jedyna szufladka, do której da się z czystym sumieniem wepchnąć tę grupę, to szeroko rozumiany „rock”. Dalej jednak zaczynają się schody, bo muzyka kwartetu jest zawieszona gdzieś pomiędzy tradycją a nowoczesnością i ucieka od wszelkich artystycznych łatek. Dobrze wśród krajowych muzyków, którzy dostają zadyszki od pogoni za atrakcyjną, modną formą, znaleźć kogoś, kto pamięta o najważniejszym – przekazie.